Rezolucja NN 2005

en de ru fr es no nl pl

W 60 rocznicę zakończenia II. Wojny Światowej
my, mieszkańcy Słońska (dawniej Sonnenburga), w trosce o dobre imię naszej miejscowości i w trosce o pokój na świecie, dla nas i dla przyszłych pokoleń ogłaszamy tę rezolucję.
Sonnenburg znany jest w całym świecie z tego, że od 1941 r. tutejsze więzienie było jednym z wielu miejsc, gdzie realizowany był Dekret NN.
NN, czyli "Nacht und Nebel" - dosłownie: "noc i mgła", znaczy też "potajemnie, w tajemnicy.".
Tak właśnie, potajemnie, po cichu znikali z ulic, z domów, z pracy przeciwnicy faszyzmu. I nikt z bliskich nie wiedział, co się z nimi stało. Życie wieluset z nich zakończyło się tu, w Sonnenburskiej kaźni. Zginęli, bo odważyli się zaprotestować przeciw faszystowskiemu terrorowi. Zginęli tu ludzie różnych wyznań i narodowości. Być może wielu z nich nie odważyłoby się walczyć o swoje przekonania z bronią w ręku - ale zginęli - bo mieli odwagę je głosić.
Dziś w Słońsku po strasznym sonnenburskim więzieniu pozostały tylko fragmenty murów. W tych murach oraz w naszych sercach i umysłach pozostała pamięć o bohaterach, a także o ich cierpieniu, strachu, rozpaczy, tęsknocie za bliskimi, za ojczyzną.

My żyjemy w wolnym kraju, w którym wojnę pamiętają tylko najstarsi. Jednak przeraża nas, że jest wiele miejsc gdzie wciąż toczą się straszliwe wojny, że w zamachach terrorystycznych giną niewinni ludzie, a współcześni autorzy planów wojennych, czystek etnicznych i ataków terrorystycznych wciąż realizują Dekret NN.

Niech NN znaczy dziś NIGDY I NIGDZIE!
Oby Nigdy i Nigdzie nie było wojen.
Oby Nigdy i Nigdzie nie powtórzyła się kaźń Sonnenburga i tysięcy innych miejsc zagłady.
Oby Nigdy i Nigdzie człowiek nie zabijał drugiego człowieka.
Oby Nigdy i Nigdzie ludzie nie musieli ginąć w imię, nawet słusznych, przekonań.
Oby Nigdy i Nigdzie....

Wszyscy, którzy zginęli w wojnach, których życie przerwały ataki terrorystyczne, proszą nas żyjących: Nigdy i Nigdzie!

Wierzymy, że nasza rezolucja przemówi do serc, sumień i umysłów wszystkich rządzących i rządzonych, matek i ojców, - by przestali wysyłać swoje dzieci na śmierć. Jeżeli wszyscy ludzie na świecie złożą podpisy pod tą rezolucją to spełni się jej przesłanie. W tych podpisach zawrze się potęga ludzkiej wiary. Wiary w to, że wspólnymi siłami (unitis viribus) zdołamy uwolnić świat od wojny, terroru i przemocy. Samą wiarą niewiele można zrobić, lecz bez wiary - nic.